czwartek, 10 stycznia 2013

Sciąganie filmów, muzyki i ksiażek, legalne czy już przestępstwo???

Mamy prawo kopiować książki, ściągać filmy, dzielić się muzyką...



 Jako że dużo korzystam ze stron z których można ściagac muzyke lub filmy to bardzo często słyszałem pytania od osób, które robią to sporadycznie czy cos takiego jest naprawde karalne i czy w ten sposób można miec problemy z prawem.
W końcu sam zacząłem dużo o tym czytać w internecie i jak tylko pojawiały sie jakieś nowinki to musiałem je przejrzeć żeby wiedzieć co mi wolno, a czego juz nie.
W internecie jest bardzo dużo stron z których można ściągać filmy czy muzyke, niestety większość są to strony typu P2P które niestety ale w żaden sposób nie są i nie będą legalne dlatego że na takich stronach obowiązuje prawo "ściągnąłeś to udostepnij innym" co niestety nie jest już zgodne z naszym i żadnym prawem na świecie, ale jest też troche stron z których możemy legalnie (zgodnie z ustawą o prawie autorskim którą przedstawiam poniżej) ściągnąć to co chcemy i praktycznie nie powinno nam się nic stać.
Niestety reklamować takich stron nie będę dlatego że nie oto mi chodzi w tym poście, chodzi mi poprostu oto żeby każdy wiedział że jeśli nie korzystamy ze stron P2P to bez problemu możemy ściagnąć sobie ulubiona piosenkę czy film.
Jeśli takie ciekawostki będą cieszyły się powodzeniem wśród użytkowników Bloggera to z chęcią będę dla Was takie ciekawostki wyszukiwał szczsególnie że sam się takimi tematami interesuję bo jak każdy lubie słuchac muzyki, ogladać filmy czy od czasy do czasu cos przeczytać.
Zachęcam do lektury i mam nadzieje że temat Was zainteresuje:)
Miłego czytania.




Wymienione w tytule czynności są zgodne z ustawą o prawie autorskim, ale często uchodzą za wykroczenia. Czy komiksowe dymki umieszczone na szybach wagonów warszawskiego metra mogą zmienić takie myślenie?

Kampania „Bądź świadomy”, aktywnie wspierana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pomija kilka istotnych szczegółów mających związek z prawem autorskim. Przede wszystkim marginalizuje znaczenie dozwolonego użytku. Tymczasem.....



Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych pozwala na korzystanie - bez zezwolenia twórcy - z już rozpowszechnionych utworów w zakresie własnego użytku osobistego (art. 23). Własny użytek osobisty obejmuje dzielenie się tymi utworami z rodziną i osobami, z którymi utrzymujemy stosunki towarzyskie.
Do obowiązków prawnych użytkownika nie należy sprawdzanie, czy dostępne w internecie utwory zostały rozpowszechnione w sposób legalny czy nie. Wyjątkiem jest ściąganie filmów, muzyki, książek za pomocą sieci peer-to-peer (takich jak BitTorrent czy eDonkey), co wiąże się zwykle z udostępnianiem plików osobom, z którymi nic nas nie łączy, a więc wykracza poza dozwolony użytek.



Na te kwestie zwraca uwagę kampania społeczna „Prawo Kultury” przygotowana przez Fundację Nowoczesna Polska. Jej idea zawiera się w trzech prostych zdaniach:
·         Mam prawo kopiować książki.      ---      http://prawokultury.pl/newsy/m
·         Mam prawo ściągać filmy.            ---       http://prawokultury.pl/newsy/m
·         Mam prawo dzielić się muzyką.    ---        http://prawokultury.pl/newsy/m

Zdania te - ujęte w komiksowe dymki - pojawiły się na szybach wagonów warszawskiego metra.





Jak widać na powyższym zdjęciu, każdy dymek zawiera odnośnik do strony http://www.prawokultury.pl , na której znajdziemy szczegółowe wyjaśnienie każdego z twierdzeń, poparte konkretnymi zapisami ustawy o prawie autorskim.

Kampania potrwa do końca grudnia, a na ilustrujących ją zdjęciach można zobaczyć m.in. Piotra VaGlę Waglowskiego - prawnika i publicystę, Aleksandrę Sekułę - literaturoznawczynię i redaktorkę serwisu Wolne Lektury oraz Marcina Cisłę, czyli DJ-a Kwazara.


źrodło: di.com.pl  

5 komentarzy:

  1. temat bardzo ciekawy jak jeszcze studiowałam to dużo rozmawialiśmy o prawach do własności intelektualnej i tego co stworzymy i praw autorskich , co ciekawe większość zespołów nie ma nic przeciwko aby ich muzykę puszczać na np piknikach , weselach czy innych imprezach , a nigdy nie słyszałam aby zespoły grające np na weselach pytały twórców muzyki o zgodę , temat rzeka ale bardzo ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety żeby grać konkretną muzykę to praktycznie każdy zespół powinien wykupić prawa do grania konkretnych wykonawców w ZAIKS, niewiem jak jest w praktyce, ale wiem że tak powinno być:)

    OdpowiedzUsuń
  3. a w praktyce na każdym festynie i weselu zespoły typu trzech panów i cymbałki grają cudze utwory bez wykupu praw i za swój pseudo występ zgarniają kasę

    OdpowiedzUsuń
  4. zależy co rozumiesz pod pojęciem "na własny użytek" bo to też można odebrac różnie:)

    OdpowiedzUsuń